Zdecydowana większość, bo ponad 90 proc. Polaków płaci regularnie abonament za jakąś usługę - dostarczanie mediów, telefon, internet czy subskrypcje w sieci. Eksperci szacują, że w kolejnych latach zjawisko wykupywania przedpłat online będzie się nasilać. Dlaczego?

Internet nie najważniejszy dla Polaków

Firma konsultingowa ATKearney i agencja mediowa z Liberty Global w październiku 2018 roku przeprowadziły badanie dotyczące najważniejszych wartości i usług dla przedstawicieli ośmiu krajów europejskich, wśród których znalazła się również Polska. Ankietowani mieli ocenić, co jest dla nich najważniejsze:

  1.     Domowe łącze szerokopasmowe.
  2.     Seks.
  3.     Wakacje.
  4.     ulubiony kanał w telewizji.
  5.     Czekolada.

Badaniu poddano respondentów m.in. z Polski, Szwajcarii, Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Okazało się, że dla Polaków i Szwajcarów najcenniejszy jest seks, który również, obok internetu, najbardziej interesuje Francuzów, Niemców i Brytyjczyków. Wszyscy ankietowani właściwie zgodnie stwierdzili, że ważniejsze niż program telewizyjny czy czekolada, jest stabilne łącze internetowe. W Polsce wielu gospodarstwom domowym może zapewnić je m.in. firma UPC, dostarczająca internet światłowodowy.

Przytoczone badanie pokazało ciekawą tendencję, która wyraźnie widoczna jest na przykładzie naszego kraju. Chodzi tu o skłonność do opłacania czasowego dostępu do konkretnych treści - filmów, seriali, książek, programów komputerowych, gier i tym podobnych. Subskrypcje wyraźnie wybijają się w kategorii płatności abonamentowych. Dlaczego?

Rozwój ekonomii subskrypcji

Raport „Subskrypcje PL”, opracowany przez fundację Digital Poland i jej partnerów, pokazał, że w Polsce dynamicznie rozwija się tzw. ekonomia subskrypcji. Z badań wynika, że abonamenty są w Polsce powszechne, choć płacimy jak na razie za niewiele usług, w bardzo konserwatywny sposób. W przyszłości jednak ma się to zmienić, głównie dlatego, że w wiek dorosły wchodzi najmłodsze pokolenie, które ściśle związane jest z internetem i wirtualnym światem.

Powodem, dla którego Polacy przekonują się do subskrybowania różnych treści, jest przede wszystkim fakt, że posiadanie staje się coraz mniej istotne. Zamiast kupować np. płytę DVD z filmem, wolimy wykupić do niego dostęp w sieci i po prostu obejrzeć go w wyznaczonym czasie. Przywołany raport pokazał, że z roku na rok jesteśmy właścicielami coraz mniejszej części tego, co używamy. Ponad 90 proc. polskich konsumentów uczestniczy w pewien sposób w ekonomii subskrypcji.

Coraz większa popularność subskrypcji

Przejawem uczestnictwa w zjawisku rozwoju ekonomii subskrypcji jest nie tylko wykupienie abonamentu do treści w serwisach internetowych czy filmowych. Często nie uświadamiamy sobie, że przykładów takich działań jest więcej:

  •       Uber - firma taksówkarska rozwijająca się na świecie tak naprawdę nie posiada własnych pojazdów.
  •       Facebook - największy serwis społecznościowy w skali globalnej nie tworzy własnych treści.
  •       Netflix - doskonale znany Polakom serwis z filmami umożliwia oglądanie filmów bez konieczności ich posiadania.
  •       Spotify - największa na świecie firma zajmująca się „muzyką strumieniową” pozwala na jej słuchanie, bez posiadania na własność płyt czy plików MP3.

W kolejnych latach z pewnością będziemy obserwować wzrost migracji od produktów do usług. Zamiast kupować płyty CD z muzyką czy DVD z filmami, można przecież płacić co miesiąc abonament w konkretnym serwisie i ściągać z internetu całkowicie legalnie to, co w danym momencie chcemy słuchać czy oglądać.

Polacy chętnie korzystają z subskrypcji, która w biznesie nie jest niczym nowym. W ten sposób płacimy za telefon, prąd czy za wynajem mieszkań. Według badań, 75 proc. z nas w ramach subskrypcji płaci za usługi telekomunikacyjne i telewizyjne, 69 proc. za dostawy energii elektrycznej, wody i gazu, a 48 proc. za ubezpieczenia. Na razie jeszcze rzadko subskrybujemy usługi cyfrowe, jednak w związku z ekspansją internetu i popularyzacją cyklicznych płatności internetowych i to wkrótce może się zmienić.